Ta witryna używa plików Cookies w celach reklamowych, statystycznych i technicznych. Korzystając z witryny wyrażasz zgodę na ich instalację.
Szczegóły na temat plików Cookies i możliwości ich wyłączenia w swojej przeglądarce znajdziesz w naszej Polityce Cookies.

Bryka dla opornych

Przerażający świat motoryzacji

Odcinkowy pomiar prędkości – nowość w polskich fotoradarach

Ostatnio głośno zrobiło się o tym, że ITD wprowadza w wybranych miejscach odcinkowym pomiar prędkości.

Założenie jest proste – kierowcy nie będą już mogli zwolnić sobie przed fotoradarem, a potem gnać jak szaleni.

Niby pomysł dobry, ale już się pojawiły ciekawe pytania, np. kto powinien płacić mandat, jeśli na danym odcinku prowadziły dwie osoby. Przecież jedna mogła prowadzić zgodnie z przepisami, a druga jechała na tyle szybko, że średnia prędkość wyszła za duża…

Zakaz sprzedaży używanych samochodów?

W serwisach motoryzacyjnych głośno o inicjatywie Stowarzyszenia Dealerów Volkswagena i Audi w Polsce. Chodzi o wprowadzenie przepisów wprowadzających ograniczenia w sprzedaży i rejestracji używanych samochodów (starszych niż 10-12 lat).

Pomysłodawcy genialnej inicjatywy proponują m.in. wprowadzenie opłaty ekologiczne, podniesienie składek ubezpieczeniowych, dodatkowe kontrole techniczne i zakaz ponownej rejestracji starych samochodów (przy zmianie właściciela).

W praktyce przepisy te oznaczałyby brak możliwości sprzedaży używanych aut w wieku „mocno średnim”. Genialny sposób na walkę z konkurencją…

Ja mam inną propozycję. Aby zwiększyć sprzedaż, dealerzy mogliby np. spróbować obniżyć ceny, zatrudnić w salonach normalnych ludzi, a nie nażelowanch cwaniaków, w ASO mogliby się postarać o przynajmniej rozsądną jakość napraw…

Chociaż nie, chwilę. Łatwiej populistycznie postraszyć „niebezpiecznymi i kopcącymi” rzęchami.

Swoją drogą – jak naiwna musi być wiara, że klient, który nie będzie mógł kupić samochodu za 3 tys. zł, rzuci się na nowy za 80 tys. zł?

Swoją drogą nr 2 – oczywiście, jeżdżące wraki trzeba eliminować z dróg. Przepisy już są, odpowiednie służby powinny zacząć je egzekwować.

Zakaz wyprzedzania tirów przez tiry

O fotoradarach zrobiło się ciszej, więc trzeba wprowadzić w życie nowe pomysły.

Ostatnio senator PO Robert Dowhan zaproponował, żeby wprowadzić zakaz wyprzedzania tirów przez tiry na autostradach.

Pomysł z pozoru może wydawać się niegłupi. Powoli wyprzedzające się ciężarówki blokują często ruch. Tyle że… czy naprawdę potrzebna jest tutaj tak radykalna zmiana przepisów?

Może po prostu wystarczy egzekwować obecne prawo, ewentualnie trochę je doprecyzować? Po co od razu walić z grubej rury?

Eksperci raczej śmieją się z całej sprawy i nazywają ją absurdem. Ja ekspertem nie jestem, pomysł wydaje mi się lekko głupawy i właśnie dlatego boję się, że zostanie wprowadzony w życie…

Przegląd techniczny samochodu – nowe zasady?

Jeszcze nie opadł kurz po błyskotliwych wystąpieniach ministra Nowaka w związku z fotoradarami, a z rządu już płyną sygnały na temat nowego genialnego pomysłu, tj. nowych zasad dotyczących przeglądów technicznych samochodów.

Pomysł jest jeden – przeglądy mają być „trudniejsze”. Szczególnie starsze samochody w zły stanie technicznym nie mogą ich przejść.

Niby założenie ok, ale… jest sporo „ale”. Po pierwsze, obecne przepisy są bardzo dobre, wystarczy je egzekwować. Bardzo głupio w tej sprawie wypowiedział się reprezentant środowiska diagnostów. Stwierdził, że mamy dobry sprzęt do badań i doskonałych fachowców, ale przepisy zachęcają do nadużyć. Bez sensu! Jeśli ci fachowcy tacy wspaniali, to chyba nadużyć (korupcji) być nie powinno…?

Po drugie, pojawiają się głosy, że nie chodzi wcale o bezpieczeństwo, tylko o pobudzenie branży motoryzacyjnej i wyciągnięcie dodatkowych paru groszy od kierowców. Gdy zajrzeć do statystyk, faktycznie okazuje się, że stan techniczny samochodów ma bardzo mały wpływ na wypadkowość.

Po trzecie, dla wielu ludzi nowe zasady przeglądów technicznych będą po prostu oznaczały rezygnację z motoryzacji. Dotyczy to szczególnie biednych obszarów, w tym wiejskich, gdzie starsze samochody to standard (nie wspominając o ciągnikach).

Podsumowując – nie ma sensu ruszać tego, co działa nieźle. Wystarczy egzekwować przepisy i kontrolować stacje diagnostyczne. Do tego, zamiast latać z fotoradarami, od czasu do czasu trzeba by sprawdzić np. poziom emisji spalin (co to za atrakcja jechać za śmierdzielem?).